Ktokolwiek widział albo napisał słownik gwarowy, niechże raczy dać mi znać. Chętnie kupię. Zresztą nie tylko prace ściśle słownikowe. Interesują mnie także teksty o gwarze i pisane gwarami różnych regionów.
Na liście poszukiwanych jest np. praca dra Adama Wróbla Bo óny korzyniamy w ziemi sum głymboko o gwarach kujawskich.

Podobnie rad bym poznać książki pana Łukaszewicza z legendami kujawskimi.

Z lektury pobieżnej źródeł dialektologicznych i etnobotanicznych wynika, że krwawnikiem nazywane są rośliny o różnej przynależności gatunkowej. Nadrzędną ideą jest zapewne jakaś właściwość związana z krwią (puszczania czy tamowania?) każdej z nich, ale dla porządku trzeba by sprawdzić.
1. Czy na pewno krwawnik to Achillea?

2. Zapytajmy jeszcze od obrazu (rzeczy) do nazwy: jak nazywa się lokalnie roślinę z powyższego zdjęcia?
3. Jeśli występuje nazwa krwawnik, ale oznacza inną roślinę, to jaką? Przydałoby się zdjęcie lub próba przyporządkowania botanicznego.
4. Do czego, jak zbierany, kiedy się używało danej rośliny?

Rostafiński w zielniku czarodziejskim informował:

Tak można i powinno się o każdym słówku pisać, zasięgnąwszy informacji z różnych źródeł.
Można odpowiadać w komentarzach, można pisać maile: artur.czesak@gmail.com, można pisać do mnie na Facebooku. Zachęcam i zapraszam.

W lecie wszyscy czytają kryminały, więc pytanie to wcale nie takie dziwne. Ja o tzw. Smoku Wawelskim. Latoś wprawdzie niektórzy w gorączce politycznej drgają, jedni przeciw drugim powstają, złe rzeczy o drugich mówią, brzydkimi słowy w twarz rzucają i plwają. Zawsze było źle, więc cofnijmy się w czas okrutny, gdy pod Krakowem okrutny holophagus obdarzony matematycznymi zdolnościami mieszkał. Umiałci on policzyć sztuki bydła i poddanych króla Kraka jako ekwiwalent.

Proszę posłuchać, jak pisał Mistrz Wincenty zwany Kadłubkiem:

Listen to „Smok_Kadłubek” on Spreaker.

Napis na murach opactwa cysterskiego głosi, że był nasz kronikarz świętym, ale nie całkiem to precyzyjne — oficjalnie jest błogosławionym Kościoła katolickiego.

Jędrzejów, archiopactwo cyesterskie

Kto zabił? Według Kadłubka, a być może gdy pisał o Krakowie czasów Kraka, legenda zawierała więcej szczegółów, syn Kraka, a nie szewczyk czy inny człek z klas defaworyzowanych.

Anna i Joachim, niemłodzi, ale płonący

Wiele się dziś mówi o świętej Annie, zwłaszcza tam, gdzie ludzie obchodzą imieniny swoich Haneczek, Ań i Anuś. Raczej mało kto ma czas na czytanie apokryfów, na posłuchanie i nagranie Babć opowiadających to, co same usłyszały przed kilkudziesięciu laty. Niech nam częściowo lukę tę wypełni fragment tekstu Elżbiety Wiater z portalu Aleteia o ikonie spotkania Joachima i Anny.

Ich imiona znamy z dzieł apokryficznych, przede wszystkim Protoewangelii św. Jakuba (II w.). Kobieta to Anna, a mężczyzna to Joachim. Zgodnie w tradycją Kościoła mieli być rodzicami Matki Bożej. W historii ich małżeństwa powtarza się biblijna opowieść o wierności Panu, choć On odmawia parze potomstwa.
Przychodzi w końcu dzień, kiedy oboje mają niezwykłego gościa. Joachim jest wtedy na pustyni, wśród pasterzy. Anna przybywa w domu. Oboje słyszą od anioła, który każde z nich odwiedza, że będą mieli dziecko, córkę, dzięki której dokonają się wielkie dzieła Boże. Oboje reagują tak samo – biegną, by spotkać współmałżonka i podzielić się tą radosną wiadomością.
Spotkali się właśnie w bramie i powitali pocałunkiem. Zgodnie z tekstem apokryfu to Anna pierwsza powiedziała, co zapowiedział jej anioł. Joachim, choć wracał ze stadami, z których miał złożyć hojną ofiarę w świątyni, zamiast iść od razu do przybytku, najpierw spędził noc z żoną.

Ta historia przez wieki, kraje i języki szła do nas, aż zapisana została rodzącą się polszczyzną na kartach tzw. Rozmyślania przemyskiego. Oto rękopis z serwisu Polona Biblioteki Narodowej

Podkreślone „Zdrów bądź, Joachimie, przyjacielu Boży” (ort. współcz.)

W wydaniu Aleksandra Brücknera wygląda to (bo napisać „brzmi” nie mam odwagi; jak to bowiem wymawiano — trudno pojąć i odtworzyć) nieco czytelniej:

Biblioteka Pisarzôw Polskich, 1907

W korpusie staropolskim stworzonym niegdyś przez Wacława Twardzika w IJP PAN (dziś ślepy link) scena „zwiastowania” Joachimowi, dzięki interpunkcji daje się czytać:

Odczytanie Wacława Twardzika (RIP)

Transkrypcje i światopoglądy są różne, ale kultura niech wszystkim czytającym daje mir i uciechę, zdrowie i nadzieję wielikiego wesela (wersy 8–9), a zwłaszcza Joachimom i Annom.

Co słownik, to inna etymologia lata. Olga Woźniak w Gazecie Wyborczej wywodzi (chyba za Brücknerem) lato od lania (co potwierdza piosenka Deszczowe lato) i grzania (co potwierdza zaokienny żar).
W dzisiejszych Wyczesanych rozmowach z red. Wiolettą Gawlik w Radiu Kraków przytaczałem etymologie nowsze, a lekkość, lenistwo i leżenie (wszystko na literę „l”) aż słychać było w mym głosie.
Lingwiści badają, lecz niełatwo dojść tego, co z czym i jak kojarzyło się, metaforyzowało i konkretyzowało przodkom naszym lat temu sześć tysięcy albo tylko przed tysiącleciem.
Wszak dziś już 26 lipca, świętej Hanki, od której zimne wieczory i ranki, więc zaraz będziemy nucić A mnie jest szkoda lata. Żeby jednak było wiadomo, co to to lato, kiedy jest i ile trwa, zapraszam do posłuchania.

Pojawiła się w Sieci książka

http://cyfrowearchiwum.amu.edu.pl/media/uploads/000024t.pdf

TWÓRCY / WYTWÓRCY / PRZETWÓRCY. WOKÓŁ PROBLEMATYKI WZORNICTWA REGIONALNEGO TWÓRCY. Społeczny status twórcy ludowego w środowiskach lokalnych oraz w świetle badań naukowych Alicja Mironiuk Nikolska, Ludowe odczuwanie formy i świata. Stowarzyszenie Twórców Ludowych z perspektywy animatora / 9 Michalina Janaszak, Hafty szamotulskie w twórczości Stanisława Zgaińskiego jako przykład utrwalania i artystycznego przetwarzania motywów ludowych /29 Justyna Słomska-Nowak, Kujawskie dziedzictwo. Reminiscencje rodzinnej historii i regionalnego wzornictwa / 45 WYTWÓRCY. Współczesna rzemieślnicza i rękodzielnicza twórczość ludowa czy przemysł pamiątkarski? Anna Weronika Brzezińska, Działalność spółdzielni cepeliowskich a upowszechnianie wzornictwa regionalnego / 73 Agnieszka Kurkowska, Wzornictwo regionalne jako źródło inspiracji we współczesnym projektowaniu architektonicznym / 109 Izabela Jasińska, O współczesnym wzornictwie regionalnym na Opolszczyźnie na przykładzie kroszonek oraz malowanej porcelany / 131 Aleksandra Dzik, Wzory z recyklingu. Wykorzystanie wzornictwa ręczników ludowych z okolic Bielska Podlaskiego / 145 Joanna Minksztym, Strój bamberski jako marka kulturowa i jego współczesne realizacje / 165 Magdalena Brandt, Trudna identyfikacja kulturowa: podwójny model wzorotwórczy w „stroju” górnośląskim / 189 PRZETWÓRCY. Inspiracje tradycyjnym rzemiosłem i sztuką ludową we współczesnych realizacjach Anna Wiszniewska, „Lechitka” – Xymena Zaniewska wprowadza polskie motywy ludowe do mody współczesnej, czyli co może wnieść do Europy polska moda? / 213 Agnieszka Jacobson-Cielecka, Pocztówki znad Bałtyku. O związkach rzemiosła z projektowaniem / 229 Lubomira Trojan, Twórcze napięcie. Działania na styku dziedzictwa kulturowego i dizajnu / 251 Małgorzata Jaszczołt, Twórcy i Muzeum. Realizacje dizajnerskie na przykładzie muzealnych projektów Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie / 275 Karolina Dziubata, Folklor(yzm) sklepowy. Wzornictwo regionalne w produktach spożywczych i użytku codziennego / 297

Angelika Madycka, #folktattoo – zastosowanie oryginalnych i przetworzonych wzorów regionalnych w tatuażu i jego rola w procesie budowania tożsamości jednostkowej / 323

Wszyscy kojarzymy z lektur, legend i Monty Pythona hiszpańską inkwizycję.

Kim jednak był w polszczyźnie inkwizyt? To ktoś, kto pozostawał pod inkwizycją, czyli śledztwem.

Słownik warszawski

Mamy ilustrację pierwszego znaczenia. Jest to opis warunków w więzieniach galicyjskich w połowie lat trzydziestych XIX wieku.

[Michał Budzyński], Cztéry lata, 1833, 34, 35, 1836 w Galicyi Austryackiej,
przez jednego z więźniów, Bruxella 1838

Digitalizacja: Google.
NFJP.pl zawiera jeszcze dziwniejsze inkwizyty.

http://nfjp.pl/lemma/inkwizyt

Aha. Kiedy w Sieci będzie Wawrzyńczyk J. Słownik Bibliograficzny Języka Polskiego. T. 1–10. Warszawa: BEL Studio, 2013.?

Jakie śmieszne?! Niekonieczne, bo język polski sam w sobie dziwniejszy, niżbyśmy skłonni byli przypuszczać. A tu autor Kapliński Leon (1826—1873), miłośnik Krasińskiego, więc pewnie konserwatysta, choć może i szatanista jaki, pisał:

https://books.google.pl/books?id=0w1AAQAAMAAJ&dq=wrogini&hl=pl&pg=PA17#v=onepage&q=wrogini&f=false

Leon Kapliński (1826–1873) – artysta malarz, pisarz, działacz polityczny. Brał udział w przygotowaniach do powstania 1846, na skutek ujawnienia spisku zmuszony był udać się na emigrację. W Paryżu rozpoczął naukę malowania u Ary Scheffera, następnie kontynuował ją w pracowni Josepha Nicolasa Roberta Fleury’ego. Od początku kariery artystycznej skupiał się na wątkach narodowych (cykle ilustrujące Marię Antoniego Malczewskiego, Pana Tadeusza Mickiewicza, Przedświt Krasińskiego). Zasłynął także jako portrecista członków rodzin arystokratycznych i znanych postaci polskiego życia kulturalnego i politycznego na emigracji (m.in. portret ołówkowy Krasińskiego, trzy portrety Adama Jerzego Czartoryskiego). Kapliński jest autorem powieści Nad Wisłą (1859), a także wierszy o treści religijnej i patriotycznej (zbiory Zorza wieczności, 1860 i Bądź co bądź, 1862). Zob. W. Kalinowska, Kapliński Leon, w: Polski Słownik Biograficzny, t. 11, Wrocław–Warszawa–Krakow 1964–1965, s. 635–637; Ł. Krzywka, Sztukmistrz polski Leon Kapliński (1826–1873), Wrocław 1994, passim (tu m.in. informacje o malarstwie portretowym artysty oraz o jego związkach z fotografią). [Bordzoł, http://rcin.org.pl/Content/69611/WA248_81384_P-I-1269_bordzol_o.pdf]

Bo w żartach to może formą żeńską od wróg mogłaby być wróżka, ale jednak tu żartów nie ma.

Zwróciłem niedawno uwagę, że rzeczownik planeta, nie on jeden, w ciągu minionego stulecia zmienił rodzaj gramatyczny. Był męski — ten planeta, jest żeński — ta planeta. Nie bardzo wiadomo, jak takie procesy zachodzą, czy oddziałuje przymus rozpowszechniany przez media czy zwyczaj rozpowszechniany przez liczniejsze od starego młodsze pokolenia.

Goszczący w Krakowie prof. Josef Bartoň zwrócił uwagę, że takie zmiany zachodziły też i dawniej, także między językami, które były w kontakcie, elitom rzymskim znane:

dobra analogia: gr. margarités (masc.) > łac. margarita (fem.) „perła” (Już jutro jest Małgorzaty!)

Mnie to przypomina dwie sprawy. Że jeszcze do niedawna polskim gwarowym zdrobnieniem było Margośka — czyli zachowywało się pierwotne r z Margarity. Takie imię nosi np. bohaterka Komorników Władysława Orkana, co zmienił sobie nazwisko, bo mu się ojcowe nie podobało. Ale myliłby się ten, kto by wierzył analizie literackiej z roku 1953: „Powieść Orkana jest jednym wielkim aktem oskarżenia przeciwko ustrojowi kapitalistycznemu”.

Druga — że pismo jest wtórne w stosunku do wymowy i trudne. Gdzieś koło Nowego Wiśnicza, a może już w Królówce, stoi pięknie odnowiona kapliczka. Zachowano zapis imienia Świętej, dzierżącej identyfikujący ją krzyż, którym jak włócznią dźga smoka — Małgożata.

Błąd? Błąd. No i co z tego? Błąd sprzed wieku jest godnym pieczołowitych zabiegów pomnikiem przeszłości.

Cel: zbierać i opisywać gwarę, zapisać życie i kulturę mieszkańców gminy Krzeszowice (i okolic) przed odejściem w niebyt. Nie opis egzotycznego ludu przez „panów”, ale działanie oddolne, z pomocą ciekawego lokalnych słów uczonego.

Mówiliśmy, że ducka to nie po prostu ‘koszyk’. Trzeba spróbować opisać, czym się różni od zwykłego koszyka. Albo wyciągnąć z szopy na światło dzienne i zrobić zdjęcie. Otrzepać z kurzu i pokazać, jak się nosiło duckę na plecach.

Tabelka do pobrania i uzupełniania.
Zachęcam do przysyłania materiałów gwarowych: godkakrzeszowice@gmail.com

Relacja zdjęciowa na Facebooku

Praca domowa

Z czasopisma Prace Filologiczne sprzed 120 lat wyciąłem słowniczek (można go ściągnąć) ze słówkami zanotowanymi przez pana W. Prackiego. Czy jego opisy znaczeń są poprawne? Czy w Waszej miejscowości dane słowa były znane? Wszelkie potwierdzenia, zaprzeczenia i komentarze mile widziane.

Fragment słownika W. Prackiego

W. Pracki 1895, Przyczynek do słownictwa ludowego okolic Krakowa

Skróty nazw miejscowości

B = Bachowice               Li = Libiąż

Ba = Baczyn                  M = Mników

Ch = Chełmek                Mor = Morawica

Cz = Czerna                   Mł = Młoszowa

Ć = Ciężkowice              My = Myślachowice

D = Dubie                      N = Nielepice

Fi = Filipowice               Re = Regulice

g = wyraz górniczy         Ru = Rudno

Jaw = Jaworzno              T = Tenczynek

Krz = Krzeszowice         Trz = Trzebinia

L = Luszowice               Zl = Zalas

Ambus, żelazo rozpalone, które szewcy kładą w wosk czarny i tym buty pocierają. Krz.

babka, garnek. ,,Zwący jak rozbita babka“. Ba.

bagniac, świnie bagno (ledum palustre. L.). Jaw.

bajakowaty, gruby. „Dąb bajakowaty ścieni”. N.

bałuszyć; przeszkadzać, mruczeć. „Dziecka bałuszą“. T.

barańcuch, trzmielina. Ba.

bląk, zagięcie. „Hań na tym błąku rzeki“. M.

błona, galerka w szybach, na której górnicy odpoczywają, g. Jaw.

bobownik, glon przy źródłach. Krz. bondziorka, kaftan tandetny. Ru.

braci, brat. 2 pp. braeiego. Dałem braciemu ziemniaków. M,

brzym, modrzew. Balin.

bukowiec, borówka (czarne jagody). B.

byłek, miejsce głębsze w wodnie, doiek. Ba. „Na byłku zlanazłem pstrąga“.

bzdycyć, gniewać, grymasić. „Cegoj sie panna bzdycy?“ Krz.

carga, klepka u koła wodnego. Krz.

cieciora, roślina (coronilla varia L.). Ba.

cieluch, byk. Ru.

ciemko, ciemno.

cieplica, źródło z ciepłą wodą. Krz.

cioska, mała siekierka. Ba.

ciracz, kij przy żarnach. M.

ciućmok, smoluch, brudas. B. „Wzionem takiego ciućmoka“.

ciuremka, czeremcha. Krz.

cuchać, rwać, skubać, drapać, „Pocuchał mie za łeb“. Ru.

cudzić, trzeć, wycierać. Ru. „Leleń cudzi rogi o świerka“

cułka, onuczka. Krz.

cupkać, szturchać, popychać. Krz.

cyrzyć telegrafować, dawać sygnał drugiej stacji. B. „Cekam cekam, az ton pan zacon cyrzyć*4.

cywić, gnić, „Nasienie tak wycywiało“. Krz.

czichý, wołanie na konie w lewo. Krz.

czyrliwy, robaczywy. Krz.

ćmokiem, pociemku. „Ćmokiem posed do łasa“, B.

ćwikła, cwikla, część koszuli pod pachami. L.

dłużyca, drzewo długie (langholz). Krz.

duclák, gołąb mniejszy (columba oenas.) Krz.

dwoiścina, drzewo rosohate, dwukonarowe. Krz.

dziedzic, drzewo nasienne. Nasiennik. „Pozostawili po lesie ino same dziedzice.“ M.

dzięgwa, buła, narost. ,,Hańta sosna miała dzięgwe”. Krz.

dziubrys, łotr, gałgan. „Ty dziubrysie, grylu!” Krz.

dziurawiec, dziewczyna „Ma ta Pán Bóg u mie śtyry dziurawce i dwa ogóny“ (krowy). B.

fucha, potrawa z wody i mąki. Krz.

gadówka, gadówa, grzyb niejadalny. B.

gaj, drzewo. „Na gaja wlaze. Cosik śeeno gaja. Sedem gajamy, aze leśny wyleci“. B.

garusy napój z owoców. Krz.

garuz, kupy gałęzi, śmiecia. Krz.

gawiedź, bydło, drób. B.

gąza, u wozu na luszniach żelazka, łączące kłonice. Krz.

gizd, 1) nieporządek, np. gałęzie, wióry, bezładnie rozrzucone. „Narobił gizdu takiego!“ Krz. 2) brudas, brzydal.,, Moje małe gizdy szły sie kąpać.” M.

gnatt zdr. gnatek, pniak, klocek. Krz.

gobić nagobić, giąć. „Ónego trudno nagobić“. B.

gorko, gorąco. My.

gość, choroba u dzieci. Ch.

graniatka, butelka czworograniasta. Krz.

grępa, błoto na łące, bagno. Mor.

grubelák, człowiek gruby, nieokrzesany. Mor. ,,A cy ja chce ta­kiego grubeláka“.

gruch, hałas. „Psy zrobiły gruch na polu“. Ba.

gryl, nazwa pogardliwa mieszczan. Krz.

gudziu! wołanie na świnie. Po.

guzy. kusy, obdarty. „Wcora byłaś, jak kwiat róży, dziś wyglądás jak pies guzy“. (Z pieśni weselnej). Mor.