Czym jest język narodowy? To pytanie, na które można dać niemal natychmiast odpowiedź nieco tautologiczną, ale i poprawną — jest to język narodu. Potem zaś zaczynają się subtelności teoretyczne. Nie będziemy wchodzić w spory dotyczące statusu i podziałów polszczyzny (a napisano na ten temat niemało; wiele z tego zbiera, ale i filtruje książka Aleksandra Wilkonia Typologia odmian językowych współczesnej polszczyzny, wyd. 2, 2000).
Możemy popatrzeć na tekst Ludmyły Popowycz Захист української мови як мови національної меншини у світлі Європейської хартії регіональних мов або мов меншин opublikowany w tomie wydanym przez uniwersytet w Nowym Sadzie i Akademię Pomorską w Słupsku, pt. Лемки, Бойки, Гуцули, Русини – история, сучасносц, материялна и духовна култура. Зборнїк наукових роботох — Łemkowie, Bojkowie, Rusini : Historia, współczesność, kultura materialna i duchowa. Praca ukazała się „z okazji setnej rocznicy powstania Rusińskiego Towarzystwa Oświatowego i sześćdziesiątej piątej rocznicy powstania Wydziału Filozoficznego w Nowym Sadzie”.
Autorka reprezentuje mniejszość ukraińską i w pracy naukowej — choć brzmieć to może dziwnie dla przedstawicieli nauk ścisłych i przyrodniczych (gdy nie ma już podziału np. na genetykę burżuazyjną i marksistowską) — prezentuje stanowisko ukraińskie. Lecz że piszemy o polifonicznym podejściu do prawdy i o złożonych tożsamościach narodowych lub procesach ich tworzenia się i ewolucji, nie czynimy z tego zarzutu.
W pracy pojawiły się pewne nieścisłości terminologiczne dotyczące podziału administracyjnego Rzeczypospolitej Polskiej.

Legnicki zespół Kyczera (Кычера) nazwano Kuczeri (Кучері).

Co jest niepokojące?

Wspomniałem genetykę, bo autorka zasadniczą część teorii lingwistycznej, według której ocenia, przedstawia, porządkuje fakty, zaczerpnęła właśnie z genetyki. Wskazuje systemy językowe dominujące i recesywne. Języki narodowe są dominujące. To myląca polisemia narzucająca optykę dominacji społecznej i politycznej na klasyfikacje lingwistyczne. Mam wrażenie, że takie podejście do systemów językowych używanych przez część Rusinów, także Łemków, Bojków, Hucułów, niech będzie, że i Ślązaków ma w sobie coś podejrzanego, trudnego do zweryfikowania i zagadkowego. Najbardziej w tym jest jednak problematyczna kwestia genesis, pochodzenia, drogi kształtowania się etnosów, etniczności i systemów językowych.

Терміни домінантний та рецесивний уживаємо в тому розумінні, в якому їх запозичено з генетики − домінантний варіант мови функціонує, виявляючи успадковані, обумовлені попереднім розвитком мови, диференційні ознаки без перешкод, а рецесивний виявляє ці риси лише за сприятливих обставин. Якщо для повнофункційної стильової реалізації домінантного варіанту теоретично немає обмежень, оскільки живе спілкування та використання мови в різних галузях суспільного життя (господарства, адміністрації, освіти, науки тощо) забезпечують збереження та постійне оновлення абстрактної мовної ситеми, то рецесивний варіант (або варіанти) перебуває під постійною загрозою бути витісненим або навіть зникнути за несприятливих соціолінгвістичних умов. За сприятливих − рецесивний варіант стилістично розвивається і, коли для цього складаються відповідні суспільно-політичні обставини, стає домінантним.

Recesywność może brzmieć myląco, gdy mimo zagrożeń dostrzegamy postęp, a nie recesję w zakresie kształtowania i wyrażania swojej językowej i kulturowej tożsamości. Czy są skazane na nieuchronny zanik?

Transkrypcja cyrylicy

O szaleństwo albo o pusty śmiech może przyprawić część edytorskiego opracowania międzynarodowego tomu. Literówki — każdemu się mogą zdarzyć. Lecz w książce dotyczącej Słowian, wydanej w językach słowiańskich (2 teksty z 27 ogółem są po angielsku) razi horrendalne nieuporządkowanie transkrypcji z cyrylicy. Czy w ogóle było to konieczne — też nie wiem. W części prac nie transkrybowano ani nie transliterowano cyrylicy. Najdzikszy jest jakiś pseudopółangielski system, może stworzony przez jakiś redaktoromat. Na przykład tytuł tekstu Anny Pliškovej zamieszczonego w wiedeńskim tomie zbiorowym Язык карпатьскых Русинів протягом столїть і ёго статус на зачатку 21. столїтя przełożono na ten słowiańsko-angielski system jako Jazyk karpatjskyh Rusyniv protjahom stoljitj i jego status na zachatku 21 stoljitja. Byłoby to do zniesienia, w końcu użytkowników języka angielskiego niemało jest w świecie i można znieść zapis głoski [č] jako ch, a nawet [χ] jako kh, gdyby tak uczyniono we wszystkich tekstach. Nie będę się jednak rozpisywał o szczegółach, być może interesujących tylko mnie i parę innych osób, które poradzą sobie bez mojego komentarza. Nadmieniam tylko, że na przykład dźwięk [j] zapisywany jest literami y , ij, przy czym może też być znakiem miękkości. Do tego dochodzą różnice między językiem źródłowym przywodzonego w bibliografii tekstu i językiem rozdziału omawianego tomu. Oto antologia edycyjnego bezhołowia:

  • Efektyvnistj Jevropejsjkoji khartiji regionaljnykh abo minorytarnykh mov jak znarjaddja zakhystu movnykh prav u slovjansjkykh krajinakh
  • Osnovnye ponyatiya perevodovedeniya (otechestvennyj opyt). Terminologicheskij slovar’-spravochnik
  • Ukrajins’ko-zahidnoslovjans’ki leksyčnji paraleli
  • Etimologičnyj slovnyk ukrajinskoji movy
  • Ukrajinski govori Pidrarpatskoji [sic! — A.C.] Rusi
  • Pro govir gakyckyh [sic! — A.C.] lemkiv
  • Gucul’s’ri [sic! — A.C.] govirky. Korotkyj slovnyk
  • Zakarpattja 1919 – 2009 rokiv : istorija, polityka, kuľtura (ukrajinomovnyj variant ukrajins´ko-uhors´koho vydannja
  • Rozmiszczennja ukrajinciw na zachidnych i piwnicznych zemlach Polszczi u 1947 r., „Ukrajinśkyj Almanach 1997”
  • Bolshoi golod na Ukrainie v svete dokumentov polskoi diplomatii i razvedki

Podsumowanie

Tom jak tom, zróżnicowany tematycznie, więc ciekawy i pożyteczny, ale poziom edytorski żałosny. Wszystkie publikacje idące do druku powinny być redagowane, a NAUKOWE — koniecznie.

Blac swan

Podobno czarnych łabędzi nie ma, ale…

Proszę posłuchać. Zainspirował mnie tekst prezesa KGHM Marcina Chludzińskiego we Wszystko Co Najważniejsze.
W Radiu Kraków zagadnął mnie Red. Paweł Sołtysik.
Zapraszam w czwartki około 9.40. Zachęcam do pytań o genezę związków frazeologicznych. Najbardziej mnie cieszą sytuację, gdy mogę w słownikach i innych miejscach wyczesać coś, czego dotychczas nie napisano.

Co to jest rygiel i jak wygląda?

Jacek Żakowski napisał:

Platforma ma kłopot. Rząd dał ewidentnie plamę, spóźnił się, zagapił i długo kisił kasę zamiast od razu – jak inne rządy OECD – zdecydowanie ruszyć na pomoc firmom i lądującym na bruku pracownikom. Z premiera wyszedł bankster gotów zostawić ludzi z miską ryżu. Można by mu dołożyć, upominając się o taką (proporcjonalnie do wielkości i zamożności kraju) pomoc, jaką oferują Niemcy, Amerykanie, Czesi. Większość ekonomistów na świecie uważa, że jest to najlepszy sposób, by po pandemii gospodarka szybko się odbudowała i by ludzie cierpieli najmniej, jak to możliwe. Czyli głodna sukcesów PO nareszcie może łatwo zdobyć punkty. Dlaczego po nie nie sięga?
Bo jest też druga strona. Wpływowi neoliberałowie z Leszkiem Balcerowiczem na czele, w PO reprezentowani przez głównego ekonomistę dr. hab. Andrzeja Rzońcę, a w „Gazecie Wyborczej” przez Witolda Gadomskiego. To są rygle, które kastrują w Platformie pomysły domagania się żwawych działań. Bo PO weszła już w konflikt z tym środowiskiem, gdy cywilizowała OFE. Skończyło się to powstaniem Nowoczesnej, która PO odebrała głosy i przyczyniła się do pozbawienia jej władzy.
Neoliberałowie są twardzi. Nie popuszczą. Nawet kiedy bliski opozycji biznes, który reprezentuje Lewiatan, domaga się działań zgodnych z receptą obowiązującą na całym praktycznie Zachodzie. Piórem Gadomskiego i Rzońcy zarzucają rządowi, że wydaje za dużo – nie za mało. A wejść z nimi w konflikt – strach. Od razu sięgają po najcięższy zarzut, że się proponuje socjalizm, czyli ląduje się w jednym worku z Pol Potem, a przynajmniej z Bierutem. ( https://wyborcza.pl/7,75968,25881775,neoliberalnym-doktrynerom-do-sztambucha.html )

Teraz już wiadomo, dlaczego pytam. A rygiel przecież

Słownik języka polskiego tzw. warszawski

Meandry metaforyki publicystycznej

Nie gwarantuję systematyczności, ale czas zebrać jak najpełniejszy korpus tekstów, w których znalazła się mowa ludu, język niestandardowy, gwara.
Zadanie: Czechowicz, bo w Scriptores 2009 nr 37, s. 50 powiedziano:

Co to znaczy: język z gwarami lubelskimi? Teraz tego opowiedzieć nie umiem.. Ten wpis ma charakter notatkowy. Zapraszam do uzupełniania powstającego zbioru.

Wyrazem tych zainteresowań są artykuły prasowe przedrukowane w tomie Koń rydzy. Wymieńmy szkice o legendach (Lublin – miastem legend), o lubelskim cmentarzu miejskim (Miasto umarłych), o języku (Gwara ulicy lubelskiej). (Scriptores, jw., przyp. 6, s. 117)

Józef Czechowicz, Gwara ulicy lubelskiej („Kurier Lubelski” nr 285, 16 października 1932, s. 2; pierwodruk: Józef Czechowicz, Legion ulicy i jego gwara, „Trybuna” nr 4, 20 kwietnia 1932)

Ileż znaczeń jednego, banalnego, zdawałoby się, wyrazu. Zaczęło się zaś od wieczornej impresji ks. prof. Marka Lisa:

Czy jeszcze gdzieś w Polsce?

Szukałem krótko i pobieżnie, ale wyszło mi na to, że kamionka w znaczeniu wyrobisko po wydobyciu kamienia nie była notowana.
Jako kamieniołom — w powiatach wieluńskim i radomszczańskim (woj. łódzkie).

Co to jest kamionka?

Cóż za interesujące słowo? W zależności od regionu może oznaczać gatunek gruszek, owoce leśne, naczynie, kunę domową, kamienistą ziemię, owada…

Dopytuję: co to jest KAMIONKA?

Zrobiłem prosty formularz. Nie zbieram danych osobowych, ale zachęcam do kontaktu i dzielenia się wszelkimi lokalnymi słowami. Zależy mi także na danych geograficznych: gmina, powiat itp., bo przecież co wieś, to inna pieśń (albo powieść).
Zapraszam do udziału i pomocy w doszukiwaniu się prawdy o bogactwie lokalnej polszczyzny: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdLKX9UvCruEtpxrtsKjXQtCaMtQcf_8rQkr7gOD3txpbnLwg/viewform?usp=send_form

Dobrze jest wychwalać Rządzących poprawną polszczyzną, bo jeśli robi się przy tym kompromitujące błędy, to część odium spada na wychwalanych. Na przykład takie coś

Napisane jest: „sprowadza naszych rodaków zza granicy”. Poprawnie: „z zagranicy”. Bo jest słowo zagranica, jak mówią sąsiedzi: Ausland.

Więcej komentarzy tu nie potrzeba.

A czy jednak by nie można ZZA GRANICY?

Tak, gdy mamy na myśli konkretną linię graniczną albo granicę między polami, na której niejeden coś tłumaczy komuś jak chłop krowie na tejże granicy zwanej też miedzą.

Można, a nawet trzeba, gdy piszemy wprawdzie o zagranicy, ale nie całej reszcie świata poza granicą naszą, tylko np. w zdaniu takim, jakie napisała Paulina Mikuła:

Losy nasze i wschodnich sąsiadów splatają się od dawien dawna, więc to naturalne, że sporo słów przywędrowało do polszczyzny właśnie zza wschodniej granicy. Choć trzeba przyznać, że obecnie nasze relacje są dość chłodne, to rusycyzmów ci u nas dostatek!

Nie zawsze było to w pełni uregulowane; nawet w aktach urzędowych pisano różnie (1938). Tu poprawnie

A tu nie bardzo:

Dziennik Urzędowy Ministerstwa Skarbu; dziękuję Ci, Google

Jeszcze sto lat wcześniej można było nawet napisać: z za granicy. Nie było słowników ortograficznych, Rady Języka Polskiego, ba, wolnej Polski też nie było, więc normy opierały się na tradycji, zmiany dokonywały się wraz z przyzwyczajeniami kształtowanymi przez wydawców i prasę.

Tomasz Dziekoński, Obraz świata pod względem geografii, statystyki i historyi wszystkich krajów (1843); dziękuję, Google

Podsumowanie

Bywa i bywało różnie, ale lepiej pisać poprawnie, bo wtedy ludzie, jeśli czytają, zwracają uwagę na treść, nie na błędy formalne, w tym ortograficzne.

Człowiek wyzdrowiał. Bardzo dobra wiadomość.
Newsopisarze Onetu z Lubuszczyzny*) nie umieją pisać — tak już będzie.

Oczywiście, że skomentuję

Z ferworem godnym lepszej sprawy, i jeszcze studentki i studentów przez siebie dręczonych napuszczę.
1. Anglojęzyczny przecinek po okoliczniku czasu (po słowie szpitala). Nie jest on ani suwerenny, ani narodowy, lecz papuguje inne narody. U niektórych papugowanie wywołuje pawia (vide Słowacki J.).
2. Nieużywanie litery ę w końcówkach pierwszej osoby nie jest takie najgorsze. Szerzy się przecież pisownia do mnię, wszystkię i nie chcę mi się.
3. Kształt polskiego cudzysłowu i różnice między dywizem i półpauzą to przedmiot wytężonych studiów na elitarnych kierunkach uniwersyteckich, więc mogę tylko odesłać do erudycyjnych dialogów dwóch uczonych mężów, redaktorów Dobrego słownika.

Przypisik

Podobno forma Lubuszczyzna nie istnieje, a gdy się pojawia, to rozjusza mieszkańców Zielonogórszczyzny. Chyba jednak jest dobra, skoro używali jej wysoko wykwalifikowani kanceliści Kancelarii Prezydenta RP.

Podsumowanie

Wszystkim zdrowia życzę, sił, wytrwałości w stanie epidemii.
Każdy łapie równowagę, jak umie.

Kiedy tłumaczę w różnych miejscach, że trzeba odmieniać nazwy własne, odmieniać to, co się da odmieniać, zakładam, że istnieją wspólne dla wszystkich granice, być może to ja hasam po rubieżach, a słuchające mnie osoby skłonne są polską fleksję stosować w węższym zakresie. Błądziłem.

Jerzy Kwaśniewski na Twitterze, publikuję w dobrej wierze

Pozew przeciwko Facebookowi Irelandowi Ltd. to jednak nowa jakość, nowa rzeczywistość, z której istnienia nie zdawałem sobie sprawy. Czas na wielką reformę wszystkiego.

Objaśniam

Ogłosiłem, że czas na reformę, ale gotów byłem niczego nie zmieniać a tymczasem zmiana polega na tym, że nie można pozostawić kwestii niedopowiedzianych. W edukacji nie ma miejsca na ironię i założenie istnienia wiedzy wspólnej na poziomie choćby szkoły podstawowej. Ktoś zawsze mógł wtedy być pochłonięty czymś innym.

Czy nazwę Facebook Ireland Ltd. należy odmieniać? Na pewno odmieniamy nazwę sieci społecznościowej Facebook — publikujemy na Facebooku, otwieramy Facebooka albo Facebook (biernik) i tak dalej (tabela odmiany w Dobrym słowniku). Nie odmieniamy jednak słowa Ireland, które być może znaczy po angielsku „Irlandia”. Znamy podobne firmowe nazwy „Coś Tam Polska”. Zazwyczaj ich nie odmieniamy albo odmieniamy pierwszy element, gdy się go da odmienić. Niech przykładem będzie firma TEVA Polska. Użyć w dopełniaczu, to jest formy „Tevy Polska” w całym Google’u jest ledwie kilka.

W większości użyć występuje słowo „firma” albo uznajemy, że istnieje ono jakby domyślnie, dlatego mówi się o (firmie) Teva Polska czy o zarządzie (firmy) Teva Polska. Na pewno nie: *Tevy Polski, nie: *Teva Polski.

Nie jest to wywód omawiający sprawę całościowo, przekonałem. Zwracam jednak uwagę, by kierując się słuszną zasadą o fleksyjności polszczyzny, nie popaść w przesadę, czyli nie odmieniać tego, czego reszta użytkowników języka polskiego nie odmienia.

Dziś Wyczesane rozmowy inne niż zwykle. W studiu Radia Kraków red. Paweł Sołtysik, a przeczesujący polszczyznę Artur Czesak przed domowym komputerem, który jest zarazem miejscem pracy zdalnej. Multitasking ten praktykuję w czwartki za wiedzą i zgodą Przełożonych.

Rozmawiało się o tym i owym, na przykład o naturze wirusów jako bytów z pogranicza

Definicja i charakterystyka gramatyczna wirusa w Dobrym słowniku

(co się odzwierciedla także w ich podwójnym rodzaju gramatycznym — męskożywotnym i męskorzeczowym, zwanym też męskonieżywotnym).

19 marca — Święty Józef

Uwalniając się spod presji pandemii, przynajmniej mentalnie, wspomniałem, że dziś przecie Świętego Józefa, więc Panu Profesorowi Józefowi Kąsiowi, co dowiódł do końca wielkie dzieło podhalańskiego leksykonu — zdrowia i sił.

Chlubne dzieło polskiej leksykografii. Józef Kąś, Ilustrowany leksykon gwary i kultury podhalańskiej, tomów dwanaście!


Nutka optymizmu to przysłowie kalendarzowe, a dzień w Krakowie był dziś ciepły i słoneczny:

Święty Józef pogodny, będzie roczek urodny.

Mądrość wyczesana

Wyszukałem, dzięki indeksowej uprzejmości Nowej księgi przysłów polskich, takie oto adagium w tomie Adagia Polonica Grzegorza Knapskiego (Cnapiusa), jezuity, z roku 1632

Cnapius: Łatane zdrowie trwalsze

Oby w tym mądrość wieków była. Niech wszystkim niemocnym sił przybywa, a łatane zdrowie niech trwale służy. Młodzi i silni ze zdrowiem niełatanym niech zaś się opierają wirusowym jadom.

Wyczesane rozmowy 19.03.2020 do odsłuchania

Zapraszam

Pośpiech i waga spraw, gdy koronawirus i kwarantanna, sprawia, że media mniej dbają o jakość języka informacji. Można więc wskazywać młodzieży studenckiej, nauczanej zdalnie, przykłady błędów, których należy unikać. Dziś jeden z nich, makaroniczny i nieekonomiczny.

Koronawirus na Podlasiu

A może tylko w województwie ze stolicą w Białymstoku. Wirtualna Polska donosi, że pierwsza osoba zarażona w tym województwie to…

Znany czy nie, życzę zdrowia

Ale pisze, kalkując (małpując — to słowo wkrótce wyjdzie z użycia jako obrażające małpy) składnię łacińską, nawiązując do jakiejś sarmackiej staropolszczyzny. Poprawnie i krócej: okazał się nim polski muzyk.

Być czy też nie być?

Gdybym był był komilitonem pana Zagłoby, to zapewne rad bym był widział być taki język w moich uściech. Ale wiosną 2020 r. przyjmijmy do wiadomości, co słowniki (Dobry słownik) mówią, że takie okazał się nim !być to częsty błąd. Podobnie jest z pseudoeleganckim, a zdradzającym braki językowe !wydaje się być. Niby w polszczyźnie wiele skrótów, ale panuje także moda na wyrażenia dłuższe, bynajmniej nie lepsze.