W 1906 roku w pięknym stołecznym mieście Lwowie ukazała się książka Polska. Obrazy i opisy. Przepojona jest głębokim patriotyzmem, a jednak krwawy wiek XX i burzliwy czas obecny reinterpretują taką historyczną mapę ówczesnych marzeń o wielkiej Polsce.
Wszystko się wywróciło.

Stanisław Majerski, Polska pod względem politycznym.

Małopolska po Białą Cerkiew? Doprawdy, ktoś tu się zagalopował.

Za to w 1919

Oto zaś mapa wielkiej Ukrainy, graniczącej z Gruzją, na zachodzie zaś sięgającej po Bielsk Podlaski, Leżajsk i Nowy Sącz.

Źródło: Tymoteusz Pawłowski, Wojna o niepodległość Ukrainy 1914–1922 (link)

Bez komentarza

Teraz jest wojna, ale jeśli nie dojdzie do zagłady świata, znów dyplomaci, fantaści i propagandziści będą debatować o granicach.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Krzysztof Henisz [matka z dzieckiem, wojna]

Najlepszym elementem tego wiersza jest zamiana służącej imperializmowi Coca-Cola (nazwa 70 lat temu nieodmienna) na wodę nadziei. Ta tyrada przeciwko napojowi, który ogłupia, jakoś mi się przypomniała przy okazji doniesień o początkowym niedołączeniu się do opuszczania Rosji przez zachodnie marki.

Adam Ważyk, Piosenka o Coca Cola, [w:] Wiersze o braterstwie. Zebrał i opracował Igor Sikirycki, ilustrował Krzysztof Henisz, Warszawa: Książka i Wiedza, 1951, s. 167–168

Dobrze wam było pić Coca-Cola.
Ssaliście naszą cukrową trzcinę,
zjadali nasze ryżowe pola,
żuliście kauczuk, złoto, platynę,
dobrze wam było pić Coca-Cola.

My, co z bagnistych piliśmy studzien,
dzisiaj pijemy wodę nadziei,
męstwo, którego źródło jest w ludzie,
pijemy wodę w górach Korei,
my, co z bagnistych piliśmy studzien.

Po Coca-Cola błogo, różowo
za parę centów amerykańskich
śniliście naszą śmierć atomową,
pięć kontynentów amerykańskich.
Po Coca-Cola błogo, różowo!

My, co pijemy wodę nadziei,
wiemy, gdzie sięga dziś nasza wola:
wyszliście z Chin, wyjdziecie z Korei,
my wam przerwiemy sen Coca-Cola,
my, co pijemy wodę nadziei.

Komentarz (niekonieczny)

O zaangażowaniu biznesu w gospodarkę Federacji R., która napadła na Ukrainę, powiedziano wiele kąśliwych uwag. 4 marca 2022 r. zarzucono koncernowi bezduszny koniunkturalizm.

Zdjęcie
grafika z 4 marca 2022, cytuję za Twitter

5 marca narażono akcjonariuszy na spadek przychodów, choć butelka nie kosztuje już paru centów.
Autorem wiersza jest Adam Ważyk, wówczas komunista, ale jednak poeta. Swą drogę poetycką zamykał jako tłumacz Horacego i warto o tym pamiętać, mimo że nie musimy zapominać o jego wierszach zaangażowanych.


Także grafika przedstawiająca kobietę (matkę) z dzieckiem uciekającą przed grozą wojny może mieć wymiar bardziej uniwersalny niż w antologii z 1950 r.

Ilustracja: Wiersze o braterstwie. Zebrał i opracował Igor Sikirycki, ilustrował Krzysztof Henisz, Warszawa: Książka i Wiedza, 1951, s. 168. Krzysztof Henisz (1914–1978), malarz, rysownik, ilustrator książek i ceramik

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

To nie może być płytki spór polityczny, zmienia się język i zmienia się nasza wrażliwość, nie mówiąc o tym, że 24 lutego 2022 r. zmieniła się rzeczywistość pozajęzykowa. NA UKRAINĘ NAPADŁA ROSJA.

Już przed wojną…

Stanisław Szober w Słowniku ortoepicznym dopuszczał, wręcz zalecał w odniesieniu do kraju formy do Ukrainy / w Ukrainie.

Stanisław Szober, Słownik ortoepiczny, Warszawa 1937, s. 519

Dzisiejsze Wyczesane rozmowy

Tak o tym mówiłem w Wyczesanych rozmowach w Radiu Kraków, w rozmowie z red. Pawłem Sołtysikiem

W polszczyźnie także temat nie jest nowy. Dobry słownik omówił go już parę lat temu

W 2021 roku opublikowano artykuły prof. Renaty Przybylskiej (UJ) Przyimki i polityka (tom jubileuszowy TMJP, s. 162–169) oraz Marka Łazińskiego, obszerniejszy. Dyskusję wewnątrzukraińską opisuje artykuł w ukraińskojęzycznej Wikipedii, wiele argumentów filologicznych za dawną składnią na Ukrajini / na Wkrajini przytoczył Pantełejmon Kowaliw w artykule z 1972, opublikowanym w emigracyjnym, a więc wolnym od nacisku ideologii komunistycznej i wielkoruskiej, piśmie „Nowi dni”. Z naukowego punktu widzenia sprawa jest otwarta. Mówiąc na Ukrainie, nie jesteśmy antyukraińscy, tylko tradycyjni; mówiąc w Ukrainie, sygnalizujemy naszą dbałość o jednoznaczne poparcie dla państwa ukraińskiego.
Nie o to jednak toczy się spór, ale o życie ludzi i niepodległość Ukrainy.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Sensacja! W Cudnowie (Чуднів; Czudniw) odnaleziono płytę nagrobną Jana Barszczewskiego, wybitnego pisarza, o którym niczego się nie uczymy w szkole.
Lokalny serwis newsowy (chudnivnews) pokazuje zdjęcie podwórka, w którego kątku płytą tą utwardzono podłoże i dziewczynkę Łenę, która podjęła się odcyfrowania napisu.

Czytelniczka inskrypcji Łena

Spróbujmy przy okazji odcyfrować napis, ponieważ zaprezentowana w artykule ukraińska wersja trochę zbyt jest fantazyjna. Piszą oni:

Ян Барщевський, улюбленець Бога, письменник, натхненний Ісусом. Жив помірковано 70 років. Помер 23 лютого 1851 року


Ja czytam:

Miłośnik Boga, natury i ludzi pisarz natchnień i czucia. Żył cnotliwie lat 70. Umarł 28. lutego 1851 roku

NATCHNIEŃ JCZUCIA = natchnień i czucia, a nie „natchniony Jezusem”.

Co do daty śmierci rozbieżności są spore w Wikipediach:
białoruskie: 12 marca 1851, polska i ukraińska: 11 marca, a płyta niniejsza 28 lutego i wiek 70, a nie 61 lat!

Czyżby datę dzienną na płycie zapisano wg kalendarza juliańskiego? Ale co z wiekiem pisarza? Różnica dziewięciu lat to kwestia niebagatelna.

Mam nadzieję, że połączone siły białoruskich i polskich miłośników literatury ufundują dla rodziny Łeny trzy płyty chodnikowe plus dyplom i może jakąś gratyfikację, by mogły umieścić płytę w jakimś godniejszym miejscu.
Może też zechcemy poznać tę twórczość, polską i białoruską, siłę kreacji i osobowości pisarza, który żył cnotliwie. Rzecz warta zbadania.

Dziękuję Koledze M.R. z Mińska za link.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0