W Międzynarodowy Dzień Listonoszy i Doręczycieli Przesyłek, o którym to święcie nic nie wiedziałem, przygotowałem do Wyczesanych rozmów w Radiu Kraków chaotyczną nieco gawędę o pisaniu listów. Ważne to zwłaszcza w kontekście coraz bardziej dziwniejącego świata.

Oto rozmowa, poniżej różne konteksty kancelaryjne, epistolograficzne i balonowe.

Wyczesane rozmowy, Radio Kraków, 16.02.2023 r.

Poczta balonowa 1936 i satyra 1937

Strajkujący akademicy śmiali się być może z rozmachu propagandowego Dni Krakowa 1936. Źle robili, bo Dni Krakowa powinny być huczne, podczas nich zaś pojawiła się poczta balonowa.

W Wyczesanych rozmowach pojawił się więc nawet przedwojenny wierszyk z „Blokadolu”, pisemka wydawanego przez strajkujących w 1937 r. lewicowych studentów. Balon jako narzędzie siania destabilizacji i niepokoju — już dawno!

Antyendecka i anty-antysemicka satyra z wiosny 1937 roku. Zdaje się, że heroizowana w czasach PRL akcja blokowania domu studenckiego Bratniaka nie jest dziś specjalnie pamiętana, a tym bardziej poważana.

Kontekst 1. Zemsta Aleksandra hrabiego Fredra [sic!]

A w tejże nieśmiertelnej komedii o polskiej zwadzie narodowej jest i o swadzie oraz epistolografii. Nigdy przy pisaniu listów nie należy wyłączać inteligencji własnej.

Kontekst 2. Feminativum piszpanna z roku 1930

Obyśmy nigdy po podyktowaniu głosowo naszym nowoczesnym edytorom czegoś takiego nikomu nie wysłali.