Po cichutku, po kryjomu

Mieszania w pisowni ciąg dalszy

Poprzedniemu rządowi zarzucano mnożenie instytutów dublujących funkcje innych. Mimo to niedawno powstała Rada Doskonałości Językowej (RDJ) chce wprowadzenia własnych pomysłów. Jak wiadomo, w 2026 roku mają wejść w życie zmiany w ortografii uchwalone przez Radę Języka Polskiego (RJP). RDJ podejmuje zaś zgłaszane przez społeczeństwo postulaty zmniejszenia wariantywności i urealnienia wymagań poprawnej polszczyzny.

Na pierwszy ogień idą dawno zapożyczone sejf, tramwaj i keczup. Te dublety pisowniane i fonetyczne wynikają z tego, że wyrazy te przejęliśmy w czasach, gdy znajomość języka angielskiego i innych w społeczeństwie była nikła. Zmieniano więc dość dowolnie wymowę i pisownię, trochę wzorem rosyjskiego języka zaborców, w którym pisze się i czyta dżaz oraz na przykład Majkł Dżakson (stąd bezsensowny Szopen).

Nowe słowniki ortograficzne zsyntetyzuje i opublikuje wydawnictwo naukowe, które zostanie wyłonione w przetargu. Nie znamy jednak składu i procedury działania zespołu, który w rekordowym tempie ma odchwaścić nasz język z potworków typu dysk dżokej, recykling i katering. Będzie tylko disc-jockey, recycling i catering – jedna, wspólna pisownia.

Co ja o tym sądzę? Ma to sens, bo w dyskusjach ze studentami często poruszany jest temat bezużytecznego obciążania pamięci zasadami sprzecznymi ze źródłem. Nie wiadomo tylko, jak to zostanie wykonane i czy przypadkiem warianty się nie rozmnożą. Jak zmiana pisowni będzie przeprowadzona w środku roku szkolnego, to już zupełnie nikt nie pofatygował się nam objaśnić. Spodziewajmy się rozporządzenia MEN opublikowanego w poniedziałek 29 grudnia 2025.