Biały wieloryb i nie tylko. Wyczesane rozmowy

W przeddzień Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego próbowałem wyrazić kilka myśli na temat tego, że może słabnie nieco kryterium narodowe poprawności językowej, które zakazywało mówić o psie pogrzebanym, bo to skalkowane od Niemców. Zaczęliśmy od ziemniaków, bo o nich była mowa w audycji. Przy okazji wszystkim zainteresowanym polecam świetną mapkę opracowaną przez Jakuba Ścisłowicza.


Pogoń za białym wielorybem i posrebrzany wiek (gilded age) to amerykanizmy, które pojawiły się w tekście Katarzyny Wężyk o Hetty Green, opublikowanym w Wysokich Obcasach.

Nie chodziło mi o objaśnienie, o co chodzi z białym wielorybem — zasadniczo powinniśmy to wiedzieć, bo jakaś kultura zobowiązuje nas do znajomości znaczenia takich jednostek jak miecz Damoklesa, Janusowe oblicze, kamień węgielny, pójść do Canossy, czekać na Godota… Obsesja, jak u Melville’a.

Oto rozmowa, którąśmy z Panią Redaktor Anną Piekarczyk toczyli w Radiu Kraków. Zapraszam do uganiania się za sensami.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0