Całkiem niedawno nagrałem materiał, w którym wyrażam swoją fascynację mową kurpiowską — silnie się trzymającym fragmentem dialektu mazowieckiego, który zmienia swój status, sam staje się dialektem, i to jeszcze dialektem ustandaryzowanym, więc literackim. Kto nie widział, może zerknąć.

Słownik Mirosława Grzyba

Prezes Związku Kurpiów, Mirosław Grzyb, człowiek wielkiej życzliwości i niespożytej energii, wydał w Ostrołęce w roku 2019 Ilustrowany słownik kurpiowski. W cudownym świecie kurpiowskiej mowy. Tytuł publikacji mówi sam za siebie.

Objaśnienia są proste i precyzyjne. Książka zawiera instrukcje, co jak czytać w pisowni kurpiowskiej, są elementy gramatyki i indeks polsko-kurpiowski, pozwalający sprawdzić, jakie ogólnopolskie słowa mają swoje specyficzne kurpiowskie odpowiedniki.

Dodajmy też, że na Facebooku powstała grupa, w której można się kurpiowskiego uczyć: Po kurpśosku – mówię i piszę. Skoro mam materiały, to czas się wziąć do roboty. Autorowi bardzo serdecznie dziękuję za egzemplarz. Życzę Mu zdrowia słowami znalezionymi na stronie 96: W śebźe jï ło źëń!

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Krokodyle łzy, o których niedawno opowiadałem w Wyczesanych rozmowach w Radiu Kraków, obecne były w poezji polskiej także w wieku XIX. O krokodylu jako ptaszku, czyli chyba gagatku, pisał Władysław Syrokomla, tj. Ludwik Kondratowicz.

Nagrałem ten wiersz.

Mocne zakończenie było pod koniec wieku XIX najwyraźniej świetnie znane, niczym dziś powiedzonka z filmów typu „Bo to zła kobieta była” (czy inne skrzydlate słowa). Świadczy o tym fragment listu Jana Matejki do żony. Mamy też wrażenie, że ktoś źle odczytał literkę w liście. Gdyby miał wyszukiwarkę internetową, jak my dziś, po wyliczeniu kart doszedłby do tego, że prawidłowym wyrazem był skaran rymujące się z baran, a nie skazan.

Listy Matejki do żony Teodory 1863–1881, Kraków 1927, s. 182

Kralka zaś to dziesiątka, najwyraźniej bardziej w dawnych grach karcianych ceniona.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Dziś poeta zupełnie niemal zapomniany, co wcale nie oznacza, że złe pisał wiersze. Los okrutny bywa, zmianie dominującej poetyki towarzyszyło zniknięcie zmarłego w obozie w Oświęcimiu w 1942 r. twórcy.

Zapis „niema święta” współcześnie: „nie ma święta”: jest dzień nieświąteczny, powszedni.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Jest nowy numer „Pomeranii”, jest temat miesiąca: Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań (strona GUS, gdzie można dokonać, za przeproszeniem, samospisu). Opowiadam o tym w materiale wideo:]


Cieszę się z tego numeru, ale też i dziwię zacofaniu swojemu, że jakoś nie dotarło do mnie, iż społeczności Borów Tucholskich, Kociewia i Krajny uznały się lub uznane zostały za wspólnoty etniczne, a nie etnograficzne, jak do tej pory pisywali etnografowie i jak to umieszczali na mapach.

Janusz Kamocki, Mapa grup etnograficznych w Polsce (1991/1992)

Pomorzanie — 80. Kaszubi: a) południowi, b) rybacy nadmorscy, c) małomiasteczkowa grupa rybaków Helu,d) Kaszubi bytowscy, e) dawne tereny Słowińców i Kabatków; 81. Kociewiacy; 82. Borowiacy pomorscy; 83. Krajniacy; 84. Guroncy; 85. Warmiacy;
Grupy osadnicze — 100 a) grupa zachodniopomorska, b) grupa koszalińska, c) grupa sławnieńska, d) grupa słupska, e) grupa szczecinecka, f) choszczeńska, g) grupa północnopruska, h) grupa żuławska

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Gdy sprawdzałem w słownikach elementy do planowanego omówienia w Wyczesanych rozmowach, to w jednym ze słowników PWN zaskoczył mnie związek frazeologiczny

Zacząć, rozpocząć coś od pieca zacząć, rozpocząć coś od samego początku: – W szkole dzisiaj była draka, wiesz? Między panią Chrzanowską a Heńkiem Królikiem. – O co? – Jak by ci tu powiedzieć? – zastanowił się Jasiek. – Musiałbym zacząć od pieca. – No więc zacznij od pieca. K. Siesicka, Fotoplastykon.

Całkiem bez sensu, więc nadaje się na idiom. A skąd się wzięło? Najprawdopodobniej z języka rosyjskiego, gdzie się powiada, że tańczyć trzeba zacząć od pieca. A dlaczego? Według słownika z roku 2004, od miejsca, do którego się przywykło

Фразеологический словарь современного русского литературного языка, pod red. A.N. Tichonowa, t. 1, Moskwa: Flinta, 2004, s. 828

choć teraz częściej się tego używa w znaczeniu ‘zacząć od samiutkiego początku‘, niczym polskie od Adama i Ewy zaczynać lub międzynarodowe ab ovo.

Z niejednego pieca chleb jeść, jadać

Zapraszam do posłuchania wyczesanych rozmów z Anną Piekarczyk i Pawłem Sołtysikiem.

Wyczesane rozmowy, Radio Kraków, 22.04.2021

Tak zalecano. Warto się przetrzeć po świecie, skosztować tego i owego, zdobyć jakieś doświadczenie. I to mówię ja, który się definiuje jako przeciwieństwo kolekcjonerów powierzchownych wrażeń.

Erratum: mówiąc o synekdosze, miałem oczywiście na myśli zastępowanie całości przez część.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Właściwie wszystko, co można było w minutę powiedzieć o nowej książce Krzysztofa Jakubowskiego, zostało powiedziane w filmie, który tuż poniżej się Państwu wyświetla. Spacerownik po Dzielnicy VIII Dębniki. Od Ludwinowa po Sidzinę. Walory turystyczno-krajobrazowe, zabytki, ciekawostki historyczne. Kraków: Centrum Młodzieży im. dr. H. Jordana, 2020.

Było to nagrane jeszcze przed Wielkanocą, kiedy słońce częściej świeciło niż w ostatnich dwóch tygodniach. Zdołałem już w kilka miejsc najbliższych opisanych w tej książce się wybrać, dzięki czemu mogę zaprezentować kwakanie idyllicznie żyjących sobie nad skotnickimi stawami kaczek.

Mogę też potwierdzić, że nic, co wartościowe pod względem kulturalnym, zabytkowe, ciekawe, nie zostało przeoczone. Na stronie 135 znalazłem fotografie kapliczki u zbiegu ulic Babińskiego i Bunscha. Wszystko się zgadza. Na s. 137 zaś jest ta, którą i ja sfotografowałem parę dni temu, na rogu ulic Babińskiego i Czerwone Maki.

Mam pytanie do Znawców, bo bez pytań i bez poszerzania własnej wiedzy nie wyobrażam sobie pisania bloga. Cóż to jest za postać? Brodaty, ale raczej nie Pan Jezus. A ten symbol z dłońmi franciszkański chyba.

Spacerujmyż!

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Lać, wylewać, ronić krokodyle lub krokodylowe łzy, płakać krokodylimi łzami. Jest to międzynarodowy idiom, którego początków należy szukać w obserwacji krokodyli nilowych i opowieściach o nich. Widziano coś takiego jak łzy w oczach gada, którymi ten jakoby opłakiwać miał pożartego przez siebie człowieka.

Zaczęło się od Huśtawek, które śpiewał Kuba Sienkiewicz, ale znacznie bardziej lubię wersję autorską Jacka Kleyffa.

Wyczesane rozmowy, 25.03.2021

Czegóż to dawniej o krokodylach nie opowiadano, jak oni wyglądali, ci krokodylowie? Ten najstraszniejszy opis pochodzi z fascynującego dzieła Skład abo skarbiec znakomitych sekretów ekonomiej ziemiańskiej Jakuba Kazimierza Haura.

Kochanowski na smutno

Jan Kochanowski też użył obrazu łez krokodylowych w swojej twórczości, we fraszce Do Jana, smutnej, egzystencjalnej. Byłyby to płacze nie tyle fałszywe, ile daremne, próżne, bezsilne i niemęskie, że tak nawiążę do poezji o trzysta lat późniejszej.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Ciekawy przekład. Tłumacz świadom roli tłumacza, a nie adaptatora, przekład z oryginału angielskiego na język kaszubski.
Zachwycam się i pytam o formę słowa zemia, odpowiednika angielskiego land.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Zanim przeczytam i wypowiem się o Kajku i Kokoszu przetłumaczonym przez Grzegorza Buchalika i wydanym w roku 2021, pozwolę sobie przypomnieć Państwu (i sobie, bo dawno nie zaglądałem) mój tekst opublikowany w 2008 r., a wygłoszony w 2006 r. na konferencji poświęconej humorowi w przekładzie. W programie figuruję jako Adam Czesak, ale jednoznacznie oświadczam, że autorem jestem ja, Artur Czesak.

Oto mój tekst (PDF). Co się zmieniło przez 15 lat?

Share and Enjoy !

0Shares
0 0